fit

Haul zakupowy - ratunek dla włosów.

marca 15, 2016

Ostatnimi czasy przeglądałam mnóstwo blogów i profili na youtubie, gdzie mogłam znaleźć słowa klucz: zapuszczanie włosów. Natrafiłam na blog świetnej dziewczyny, która opowiada o sposobach na poprawienie stanu włosów bez wysokich nakładów pieniężnych. Po przeczytaniu i wysłuchaniu wielu mądrych informacji, niewiele myśląc "zażądałam" prezentu na Dzień Kobiet od mojego Narzeczonego: wskazane przeze mnie preparaty do włosów. Wybrałam cztery świetne produkty w drogerii Hebe oraz sama dokupiłam jeden w Rossmanie
Ciekawa jesteś jakie? 



Jestem fanatyczną maniaczką moich włosów. Czuję się fatalnie, kiedy na mojej głowie jest brzydkie siano, czy przetłuszczony kokon. Jednak po wielu latach posiadania krótkich i nieznośnych włosów, postanowiłam, że zapuszczę piękne, zdrowe, blond włosy. 
Problemem jest to, że moje włosy na końcach są bardzo zniszczone. Dlaczego? Pamiętają jeszcze resztkę moich pomysłów z farbowaniem i brak dbałości w włosowej kondycji... Ale jak już mówiłam, próby zapuszczania zaczęłam 15. stycznia tego roku, jako postanowienie noworoczne. 
Od 15. stycznia natrętnie wmasowuję wcierkę w skórę mojej głowy i szczotkuję moje włosy. O szczotkowaniu wspominałam już Wam w poście: dlaczego warto szczotkować? Klasycznie - jest to Jantar, który od dłuższego czasu towarzyszy w moim włosowym życiu. Kiedyś używałam go nieregularnie, zapominałam, żeby porządnie wcierać... Jednak teraz jest nieodłącznym elementem zapuszczania włosów - stosuję go codziennie. 
Miesiąc później zaczęłam przygodę z herbatą z pokrzywy. Pomaga na zdrowie, na jakość włosa, ale po kilku tygodniach picia pokrzywy - trzeba robić przerwę.

Kilka dni temu natrafiłam na youtube wwwlosy.pl. Zainspirowana wszelkimi radami, wzięłam swoje włosowe życie w swoje ręce. :-) Na Dzień Kobiet mój Narzeczony sprawił mi cztery produkty, które na pewno znasz, a są podstawą do dalszych szaleństw z włosami. 






Jantar - mgiełka do włosów.




Kallos Cherry - odżywka do włosów.




Olej kokosowy rafinowany.




InvisiBobble - gumki do włosów







W dodatku dokupiłam do mojego prezentu szampon z Rzepy firmy Joanna - do włosów przetłuszczających się ze skłonnością wypadania, który nie zawiera silikonu.



 Krótko i na temat o produktach: 

Dlaczego wybrałam takie produkty na mój kolejny krok do zapuszczenia pięknych i zdrowych włosów? Uważam, że są one niezbędne, by początkowo zadbać o to, co się ma już na głowie. Odżywka Kallos stanowi dla mnie świetną bazę, by wymieszać ją wraz z oliwą z oliwek extra virgin oraz olejem kokosowym, który również zakupiłam. Te wymieszane trzy produkty są świetną maską, która działa ekspresowo na moje włosy. Po dwóch razach moje włosy lśnią, są miękkie i pięknie pachną odżywką.
Kolejnym produktem, który jest niezbędny to mgiełka Jantar - posiadam już wcierkę, ponownie kupiłam mgiełkę. Na mgiełkę można olejować włosy, mgiełkę można stosować po umyciu włosów. Mgiełka Jantar świetnie poprawia kondycję moich włosów, kiedy ją zastosuję po umyciu.
Olej kokosowy - jest świetny do całego ciała, ja kupiłam go z myślą o włosach. Można nim olejować włosy, można go rozprowadzić po ciele. Świetnie nawilża i ma zbawienne.
Najmniejszy, a potrójny produkt to gumki do włosów: InvisiBooble. Mam problem z moimi gumkami do włosów, które wyrywały mi ogrom pojedynczych włosków z głowy, co doprowadzało mnie do szaleństwa. Ach, gdybym wiedziała wcześniej o tych gumkach - nie wahałabym się, kupiłabym od razu. Nie ma problemu z wyrywaniem włosów, ani z zaplątanymi kosmykami.

Cztery świetne produkty, które zakupiłam - kosztowały 40 zł w drogerii Hebe. Nie jest to zawrotna cena za wspaniałą dawkę kosmetyków, które dają idealne rezultaty w pielęgnacji moich szalonych włosów.

Poniżej to moja rzeczywista długość włosów na stan: 15.03.2016. Nie mogę uwierzyć, że już są takie długie! 



Masz swój sposób na zdrowe, piękne włosy? 
Koniecznie napisz jaki i jeśli Cię zainteresowałam - daj znać, a napiszę dokładne recenzje powyższych produktów! :-)


 Zdjęcia wykonałam aparatem Sony Alfa 550 z niezawodnym obiektywem Zenit Helios m-44. Są wyłącznie moją własnością.

Podobne

49 KOMENTARZE

  1. Powodzenia w zapuszczaniu :) Jeśli chodzi o gumki to bardzo je Polecam sa genialne :)Ja ogólnie mam długie aż do pasa i nie używam żadnych preparatów wiec nie moge Ci w sumie nic powiedzieć :) ale post bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zazdroszczę Ci długości - też do takiej dążę! :-) Przynajmniej chociaż do połowy pleców... :-)

      Usuń
  2. olejowanie słyszałam, że bardzo dużo dobrego działa na włosach! :)
    mgieke z JANTAR tez posiadam, mogłaby miec lepszy zapach.;D
    zapraszam do mnie ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio zakupiłam sobie wscierke jantar na porost wsłosów.

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Również stosuję produkty w Jantara i uważam, że są jedynymi z najlepszych! :)
    Maskę z Kallosa niedawno też nabyłam. Na początku sprawowała się niesamowicie, obecnie chyba włosy mi się do niej przyzwyczaiły, bo jestem na nie. :/ Ale wiadomo, dla każdego coś innego, każdy ma inne zapotrzebowanie. :D

    Pozdrawiam, Justlyjass.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba obserwować jak włosy reagują - a powinno często się zmieniać preparaty, przynajmniej moje włosy uwielbiają częste zmiany, ponieważ włos się przyzwyczai i odrzuca wszelkie preparaty... :-)

      Usuń
  5. Uwielbiam maski Kallos, serie Jantar i gumeczki Ivisibobble :) świetne produkty wybralas!

    OdpowiedzUsuń
  6. O tej odżywce z Kallos Cherry wiele słyszałam ale jeszcze jej nie posiadam.
    Za niedługo musi się to zmienić bo już kolejna osoba ją poleca. ;)
    Pozdrawiam :*

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zapuszczam włosy, jednak nie dbam o nie, aż tak :)Uwielbiam te maski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tych produktów używam jedynie Jantara i jak na razie nie jestem zbyt zadowolona :D Ale chyba sięgnę również po inne kosmetyki, bo są niezwykle ciekawe. ;)

    http://gronercik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niedawno obcięłam włosy prawie do ramion i przyznam, że czuję się w takiej długości o wiele lepiej. Jak na razie nie mam sprawdzonych i ulubionych produktów do włosów. Póki co testuje. Fajny post. :)

    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat nosiłam włosy krótkie do ramion, miałam już dość tej długości i czas zapuścić!

      Usuń
  10. twoj blog wyglada bardzo schludnie, ładnie i porządnie, przyjemnie sie przez to czyta :D mam do Ciebie sprawe wiec napisze na fb, mam nadzieje ze odpowiesz.

    Zapraszam do mnie, moze follow za follow? ;P http://leo-ame-art.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam tylko odżywki do włosów polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te cudowne komentarze na jedną linijkę, aż mam ochotę zrobić Ci przyjemność i napisać coś dłuższego.
    O większości produktów, które kupiłaś, nie słyszałam, może widziałam, ale sama nie stosowałam. Ostatnio popularne są chyba wcierki z Jantaru, muszę się przejść do drogerii i sprawdzić, bo akurat zaczynam powoli akcję reanimacyjną moich włosów, ostatnio zamiast końcówek musiałam ściąć jakieś 5 centymetrów, a i tak nie są one jeszcze w najlepszej formie.
    U mnie sprawdziła się marka Kallos, ale maska keratynowa w niebieskim opakowaniu. Włosy miękkie, jak jedwab, nie plątały się tak bardzo, nie były ciężkie. Przejrzę produkty, które kupiłaś, poczytam o nich, kto wie, może wybawienie jest wśród nich :)

    Pozdrawiam, Kat de Wolf
    http://katdewolf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kallos Cherry.. słyszałam już o tym wiele dobrych opinii, ale nie kupiłam. Myślę, że dzięki Twojej opinii chyba się skuszę. Poza tym podoba mi się to, że piszesz w taki sposób. Łatwo się to czyta :* Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie zapuszczam włosów. Lepiej czuję się w krótkich, ale produkty są bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też mam maskę Kallos, tylko Silk i jest świetna :) Do wcierki Jantar się przymierzam ;) Zdjęcia produktów mogłyby być troszkę większe, ale to kwestia gustu :)
    http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Odżywka z kallos jest naprawdę świetna :)
    Ja ostatnio ścięłam włosy,bo były poniszczone, ale zazdrość chwyta gdy widzi się kogoś z ładnymi włosami do pasa :).
    http://mateslifex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy przeszły mnóstwo cierpień. No cóż...farbowanie, prostowanie beznadziejną prostownicą, zapuszczanie bez obcinania końcówek. Jestem winna tego, że aktualnie na głowie mam sianko, krótkie po ścięciu i w sumie cieszę się z tego. Szybkość ich pielęgnacji i mycia jest absolutnie fantastyczna. Używam różnych specyfików: serum, jedwab, który uwielbiam, kiedyś kawa, odżywki, szampony różnorodne, domowe sposoby, drożdże do picia, skrzyp...itp...itp. Działa jak sobie tego zapragnie, piękniejsza się nie zrobię, brzydsza być nie mogę, czasem daję sobie spokój z kombinowaniem, lecz...skoro mówisz, że mała mikstura działa szybko i bezboleśnie z chęcią się do niej zabiorę, może nie teraz...bo prawda jest taka, ze moje włosy cierpią też przez złe odżywianie, to bardzo ważne...od tego trzeba zacząć. Ciekawy post i z pewnością pobudził moją kreatywność.

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam maski Kallosa Milk i jest świetna :)
    Kupiłam ostatnio ten szampon z Joanny i póki co fajnie się sprawdza :)

    immhfashionblog.pl(klik) | Pierwszy lookbook na yt!

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje włosy bardzo dużo przeszły.Farbowanie,lokowanie...z włosami była tragedia.Używałam odżywek i innych rzeczy,ale moje włosy były w tragicznym stanie.Końcówki były tak zniszczone i rozdwojone jak nigdy.Nie dość,ze mam mało włosów to jeszcze mega zniszczone.Teraz już jest o wiele lepiej,nie malowałam przez jakiś czas włosów,nie prostowałam ani nic z takich rzeczy,podcięłam końcówki,używałam szamponów do wzrostu i przeciw wypadaniu włosów i na prawdę pomógł.Jestem ciekawa tej mgiełki z Jantara. Z chęcią przetestuje.
    Świetny post i blog!Obserwuje! ;)
    Zapraszam! http://xevelynxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna notka! Obserwuję i liczę na rewanż! Pozdrawiam!
    Mój blog - KLIK♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Z zapuszczaniem włosów nie mam problemów, wręcz rosną mi za szybko i jestem zła, że znów muszę iść do fryzjera :) Za Joanną nie przepadam, uczula mnie i nie mogę jej niestety stosować :/ Kallos pomimo pięknych zapachów jakoś nieszczególnie na mnie dziala.. Reszty produktów nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gumki najlepsze ! Uwielbiam je !
    http://photogirl02.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Post dla mnie :) sama mam manię i obsesję na punkcie swoich włosów. Przez pewien okres czasu miałam je bardzo zniszczone, teraz wracają do normy i szybciej mi rosną :) nie próbowałam tych kosmetyków, ale na pewno to zrobię, bo za każdym razem gdy skończy mi się dany szampon, kupuję zupełnie inny zupełnie innej firmy, żeby włosy się do składników nie przyzwyczaiły. Gdy szampon okazuje się dobry, za jakiś czas np. po kolejnych pięciu szamponach, wracam do niego :) przede wszystkim polecam oleje do włosów :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Czas na spróbowanie czegoś innego :)
    http://mlodamamakacpra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nic nie stosuję do swoich włosów. Jedynie szampon i odżywka :)
    http://thefashionandmyself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawe posty, Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Baaardzo lubię takie posty, więc dobrze, że tu trafiłam. Szczerze mówiąc z wymienionych przez ciebie kosmetyków nie stosuję żadnego, mam za to gumki invisibobble i je uwielbiam! Twoje włosy wyglądają świetnie- zadbane, mocne, zdrowe, lśniące, tylko pozazdrościć :). Jako fotograficzna perfekcjonistka muszę poskarżyć się trochę na zdjęcia, a właściwie na ich rozmiar, ponieważ zdecydowanie lepiej ogląda się zdjęcia co najmniej duże, a najlepiej bardzo duże (jak to określa blogger) ;).

    Pozdrawiam, powergirls22.blogspot.com :)!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak dla mnie świetny post. Mam problem z włosami i zastanawiałam się co zrobić aby były dłuższe i się tak nie niszczyły.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dla mnie świetny post. Mam problem z włosami i zastanawiałam się co zrobić aby były dłuższe i się tak nie niszczyły.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja także zapuszczam , używam maski z kallosa oraz jedwabiu na końcówki, gdy prostuje ochraniam je mgielka z avonu. Włosy są w dobrej kondycji Yoko co prawda nigdy ich nie farbowalam oraz rzadko kiedy traktuje je ciepłem.

    OdpowiedzUsuń
  31. Powodzenia w zapuszczaniu!
    Osobiście bardzo polecam jantara i kallosa, dwie świetne rzeczy za niska cenę:)
    Co do gumek do włosów na te się nie skuszę, patrzylam na te od znajomych i w ogóle nie nadają się do niskoporowatych włosów.
    Jeśli chodzi o rady wlosowe, to zapraszam do siebie na nową serię'Long hair (don't) care', która jest właśnie na temat zapuszczania włosów :) www.milleremilia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Używam jantara od pewnego czasu, ale jak na razie nie widzę żadnych efektów. ;/

    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też zapuszczam włosy ! Widzę, że Tobie już nieźle idzie :D Co do gumek to sama ich używam :) Ciekawe produkty i post. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  34. olej kokosowy najlepszy! używam i do włosów, do ciała i do smażenia :) a odżywka Jantar już kolejny raz mi się rzuciła w oczy...

    OdpowiedzUsuń
  35. Nidy nie spotkałam się z tymi produktami. Ale myślę, że chyba poszukam i zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Olej kokosowy *.* Dużo też dobrego słyszałam o tej mgiełce Jantar, chyba sobie ją zakupię :)) mi ogólnie włosy powoli rosną więc moźe :)
    Super post ogółem pozdrawiam:*
    www.alekdsndraczaja.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
  37. Kallos i olej kokosowy rządzą!
    Bardzo fajny post.
    La-karolla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Kallos i olej kokosowy stosuje i mega polecam! Jak dla mnie post bardzo przydatny :)

    http://izkaelo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Niby mam długie, zadbane włosy, jednak nie pielęgnuję ich jakoś szczególnie. Chciałabym dać im coś więcej od siebie.. Myślę, że Twój post trochę mnie do tego natchnie:)
    Pozdrawiam i zapraszam http://dramabeautyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Moje włosy już sporo przeżyły a zwłaszcza niekończącą się ilość farbowań.
    Używam tej samej odżywki z kallosa, tego samego oleju kokosowego i działają cuda *-*

    yumi-magenta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Sama ścięłam jak widziałaś i zeszłam z czerni chce jak najszybciej zrobić sobie blond - zobaczyć jak to będzie wyglądało na mnie ale przed kolejnym ściąganiem koloru muszę te odżywić wzmocnić i nawilżyć !
    Kupiłaś ciekawe produkty pisz jak ci się sprawdzają czy są warte uwagi <3
    Pozdrawiam buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja właśnie jestem w trakcje kuracji moich włosów
    mypinkdreams3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Posiadam ten szampon i bardzo polecam <3

    http://missdarkness3.blogspot.com
    Obserwujemy? :*

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam olejować włosy polecam olejek odbodowujący Yves Rocher a wcierke jantar uwielbiam

    OdpowiedzUsuń