hair

5 włosowych grzechów, które na pewno popełniasz!

maja 01, 2016

Ostatnimi czasy zastanawiałam się nad postem. Czy to ma być kompilacja inspiracji, czy recenzja kilku produktów, czy wolne i luźne przemyślenia na podstawie moich własnych doświadczeń. Postanowiłam, że napisze małe co nieco na temat numer trzy (trójka, Panie!). Temat mocno ważny, bo przecież dotyczy kobiecej wizytówki, a wiadomo, że wiele z nas marzy o pięknych, lśniących, długich włosach... 


Dziś przedstawiam Wam pięć moich włosowych grzechów, które popełniam dość często pomimo moich częstych planów dbania, pielęgnowania i pieszczenia cienkich, łamliwych blond włosów.  Tyle ile razy pamiętam, żeby czegoś nie robić, albo bardzo nie chcę tego robić - zrobię to po raz kolejny, ot całe moje zawzięcie... :-)

1. Umyłaś włosy i zapewne jesteś bardzo śpiąca? Idziesz spać z mokrymi? No przecież!

To chyba najgorszy i najbrutalniejszy cios dla włosów - umycie ich, nałożenie odżywki, piękne ich wyszczotkowanie (auć, to też je boli, kiedy robisz na mokro!) i... Pójście do łóżeczka z pięknymi opadającymi mokrymi pasmami na wypieszczone gorącą wodą plecki. Przecież nikt nie zabroni Ci iść spać. kiedy padasz na pyszczek po szalonym dniu. Niestety słoneczko. Twoje włosy cichutko błagają o litość i chociaż spróbuj podnieść zmęczone ręce do zaplecenia włosów w delikatny warkocz. Uwierz mi, że łatwiej jest rozczesać taki niesforny warkocz, niż płakać po zniszczeniach włosów w starciu z miękką poduszką! 


2. Zapewne kochasz suszarkę\prostownicę i zapach spalonych włosów?

Śpieszysz się na ważne spotkanie, a masz mokre włosy? Wyciągasz szybko suszarkę, odpalasz najmocniejszy nadmuch i największe grzanie? No popatrz, ja też! Niestety, nic z tego koleżanko - spróbuj swoje włosy chociaż potraktować najpierw balsamem, który je zabezpieczy przed obróbką termiczną (Mam z Oriflame, koszt ok. 15 zł), albo potraktuj je zimnym powietrzem. Zobaczysz, że w przeciągu jakiegoś czasu Twoje grzanie prostownicą, czy suszarką wyjdzie na jaw i będą przesuszonym, rozdwojonym, połamanym siankiem. Chyba byś tego nie chciała?


3. Przesadnie chcesz zadbać o super włosy i pewnie codziennie paćkasz je milionem specyfików?

Masz swój super sposób na włosy? U mnie działa idealnie laminiowanie na moje strudzone życiem włosy. Na Twoje też pewnie działa super  i na pewno chciałabyś robić to codziennie, bo tak cudownie pomaga? Kochana, cierpliwości! Daj im odpocząć, chociaż kilka dni! Przeproteinowanie włosów sprawia, że Twoje włosy są mega sianem i doprowadzenie ich do stanu użyteczności bez podcinania końcówek będzie długotrwałym i czasochłonnym procesem. Zauważyłam, że nadmierne olejowanie obciąża moje piórka i nie wygląda to dobrze, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i czułość do każdego jednego włoska. :-)


4. Rozpuszczone włosy - na pewno im nic się nie stanie!

Zaraz powiesz, że już czepiałam się rozpuszczonych włosów - owszem, ale mokrych. Myślisz, że suche nie są podatne na zniszczenia? Niestety! Tu też wchodzą wszelkie mechaniczne sprawki!
-> Zakładasz torbę na ramię i czujesz ten ból wyrywania dzięki niej wszystkich włosów z głowy - zapewne będziesz ciągnęła za włosy od głowy, by je uwolnić... Stop! Zanim włożysz torbę, szalik, plecak, itp. wyciągnij włosy! Daj im swobodnie żyć.

-> Może używasz gumki recepturki? ZWARIOWAŁAŚ?! Idź do Hebe, albo na allegro i zamów gumki InvisiBobble! Są zbawienne dla każdej kitki i warkocza, bo nie wyrywają włosów!

-> Szybko wyczesujesz kołtuny byle czym ze swoich włosów... No nie! To nie do zaakceptowania! Tangle Teezer idealnie ratuje włosy - może warto zainwestować?


5. Lubisz eksperymentować? Ja też! Żółto-zielone włosy będą szalonym pomysłem!

Na sam koniec - coś, co robimy nadzwyczaj rzadko w porównaniu do całej wymienionej powyżej reszty... Farbujemy samodzielnie. Już mam za sobą wybryki - miałam raz żółte włosy, raz zielone... Myślałam, że będę bohaterem w swoim domu, ale niestety - lepiej wydać troszkę więcej i iść do specjalistki, niż cierpieć na domowe katusze. :-)

Wszystko, co Ci opowiedziałam - robiłam, robię i zapewne będę robić ze swoimi włosami. Ty może nie byłaś świadoma swoich nawyków... Ale czas to zmienić! Jeżeli jesteś włosomaniaczką, to spróbuj podjąć małe wyzwanie: unikaj powyższych szaleństw - włosy jeszcze Tobie podziękują! :-)

Może masz swoje grzechy, które popełniasz na swoich włosach? Opowiedz mi o nich! :-)

Podobne

11 KOMENTARZE

  1. Ja właśbie zawsze chodzę z rozpuszczonymi i chodzę spać z mokrymi włosami :D

    http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny wpis! Osobiscie polecam olejek rycynowy na koncow- nie rozdwajaja sie w ogole.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat do ostatniego mogę przyznać się pełną piersią - uwielbiam eksperymentować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://allegiant997.blogspot.com/2016/04/random-eyeshadow.html

      Usuń
  4. Ja niestety zbyt często używam prostownicy. ;-; Ale co zrobić, kiedy bez niej moje włosy nie układają się najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam swoje włosy i próbuje jak najbardziej o nie dbać,oczywiście zdarzają się błędy,których później żałuje,te które ty wymieniłaś popełniam rzadko!
    Jednak stosuję jak najbardziej łagodne preparatu aby ich nie niszczyć,super post!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega ciekawy post, sporo ciekawych wskazówek, na pewno wykorzystam kilka z nich! A co do szczotek, kiedyś znajoma mojej mamy poleciła mi fajną, zwykłą-niezwykłą szczotkę która właśnie nie "ciągnęła" włosów, będę chyba musiała przekonać się do tangle teezerów w końcu, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój największy grzech to idę z mokrymi spać :D
    Obserwuję izapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam tych różnych masek i eliksirów na włosy. Szkoda mi ich i mojego portfela :P O spaniu z mokrym włosami jakoś się nie przejmowałam, ale od teraz będę je związywała przed snem!
    zapraszam do siebie KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. I pomyśleć, że kiedyś prostowałam włosy codziennie i chodziłam spać w mokrych... Na szczęście w porę się ogarnęłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Włosy to moje uzależnienie. Próbuje o nie dbać, ale mimo to są one zniszczone przez prostownice itd. Uświadomiłaś mnie o kilku nawykach, które nie koniecznie dobrze wpływają na moją fryzurę. Super wpis!
    Obserwuję jako 200. Gratulację!

    Zapraszam http://hot-schot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń